Katolicka Parafia św. Olava w Trondheim jest miejscem spotkań dla wielu grup narodowościowych, również i polskiej. Bogactwo inicjatyw tutaj podejmowanych można tylko porównać do mnogości narodowości modlących się w tej świątyni. Przykładem jest Msza Św. odprawiana w języku norweskim, angielskim, wietnamskim, hiszpańskim, filipińskim. Od sierpnia mamy w każdą niedzielę Msze św. o godz. 16.00.w języku polskim. Dzieci spotykają się na cotygodniowej katechezie, a w każdą sobotę od godz.10.00 do godz.13.00 zaprasza szkoła polska, gdzie uczymy się języka polskiego, historii, geografii, religii. Do bierzmowania przygotuje się 12 młodych ludzi. Okresowo odbywają katechezy dla narzeczonych. Jeden z naszych rodaków ofiarował obraz Jezusa Miłosiernego, który został umieszczony w kaplicy. Każdy w ciągu dnia ma możliwość modlitwy i skorzystania z sakramentu spowiedzi. Od września rozpoczęła się swoją wędrówkę ikona Matki Bożej Częstochowskiej, każda rodzina, każdy z nas może zaprosić ten cudowny obraz do swojego domu. Zwyczaj wędrowania cudownego obrazu ma długą historię. Od sierpnia 1957 roku wędruje po Polsce Matka Boża w obrazie z Jasnej Góry, od września 2009 r. również po Norwegii. Jakże Bogu nie dziękować za te przeróżne znaki pokazujące, że Trondheim stało się nasza drugą ojczyzna.
Przed nami Boże Narodzenie.
Na Boże Narodzenie czekamy wszyscy. Dlaczego, ktoś odpowie św. Mikołaj, prezenty, wigilia, pasterka, kolędy, bliskość których kochamy i jakże bogata tradycja świętowania Bożego Narodzenia, wyrażająca się w jasełkach, kolędowaniu. Ale do każdego świętowania musimy się przygotować, w wymiarze ludzkim, ale też duchowym. Mam nadzieję, że wielu z nas przystąpi do spowiedzi, będzie uczestniczyć w rekolekcjach, czy w kraju, czy na miejscu. Na święta niektórzy wracają do kraju, ale ci którzy zostaną nie będą samotni. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami uda nam się odpowiedzieć na potrzeby Polonii tutaj mieszkającej.
Dawno temu w naszym kraju istniała tradycja zapalania świecy roratniej, która znajdowała się na siedmioramiennym świeczniku, do niej zbliżała się przedziwna procesja król, prymas, senator, szlachcic, mieszczanin, chłop. Przedstawiciele różnych stanów, wspólnie. Najpierw król zapał pierwszą świecę przy tym wypowiadał słowa: jestem gotów, po nim prymas, senator, szlachcic, mieszczanin, chłop, wszyscy podobnie wyznawali prawdę, że jestem gotów, każdy ogłaszał prawdę, że przyjście Pana jest blisko. Tak było w przeszłości, a dziś, jak każdy z nas gotowi się na Boże narodzenie. Może już myślisz o bliskich, których zobaczysz , święta wielu bowiem spędzi w kraju ojczystym. Warto przez chwilę zrobić rachunek sumienia, czy czas świąt jest tylko dla mnie tylko przerwą w pracy, okazją do zakupu prezentów, a może warto podjąć rozmowę dawniej niedokończona, podać dłoń, którą kiedyś stała się pięścią, użyć cudownych słów przepraszam. Aby zasiąść do stołu wigilijnego musimy zrobić porządki w swoim domu ale też w swoim sercu. Za naszym wieszczem warto powtórzyć: Chrystus narodził się w żłobie, biada jeśli nie narodził się w tobie. Może znana wam jest opowieść o gościu oczekiwanym, kiedy to w wigilijny wieczór trwają przygotowania do wieczerzy, zjawia się gość nieoczekiwany, ubogi żebrak, zostaje wyproszony, a to właśnie w nim zapukał do tego domu Jezus-gość. Biegając po sklepach, nie zapomnijmy, że są to święta Narodzenia Pańskiego, a nie kolejny dzień wolny od pracy.
Już dziś pragnę zaprosić na jasełka. Dzieci i młodzież pragną pomóc nam w dobrym przeżyciu Bożego Narodzenia. Zapraszam na mszę św. 13 grudnia, o godz.16.00, a po niej na jasełka i wspólne kolędowanie. Radosnych i wesołych świąt Bożego Narodzenia życzą ks. Dominic, ks. Alf i ks. Marek.